Wyświetleń: 344

Napisane przez:

Prawo autorskie – Andrzej Sapkowski vs CD Projekt Red

Prawo autorskie, Andrzej Sapkowski vs CD Projekt Red

Jak zapewne wiecie, gdyż tę dygresję udawało mi się wstawiać w każdym nadającym się do tego artykule, jestem fanką sagi o Wiedźminie stworzonym przez Pana Andrzeja Sapkowskiego. Jestem również wielką fanką jego komputerowego odpowiednika, którego powołał do życia polski producent gier komputerowych studio CD Projekt Red. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się z doniesień prasowych o konflikcie, pomiędzy autorem książek o Geralcie z Rivii, a producentem gier komputerowych opierających się na jego twórczości. Nie wiecie o co chodzi? Jak nie wiadomo o co chodzi… to wtedy zawsze chodzi o pieniądze.

Pan Andrzej Sapkowski uważa, że wynagrodzenie, które otrzymał z tytułu praw do wykorzystania jego twórczości do stworzenia przez CD Projekt Red gry o wiedźminie Geralcie z Rivii jest nieodpowiednie. Prawo autorskie w takiej sytuacji daje twórcy możliwość żądania podwyższenia wynagrodzenia – art. 44 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: Pr. Aut.) Odkładając na bok emocje i nie faworyzując żadnej ze stron konfliktu, przyjrzyjmy mu się od strony czysto prawnej. W jakich sytuacjach art. 44 Pr. Aut. może być zastosowany?

Na początek przyjrzyjmy się bliżej samemu zapisowi ustawy.

Prawo autorskie w art. 44 stanowi, że:

 W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.”

Zastosowanie tego przepisu może mieć miejsce w sytuacji, w której wystąpi rażąca dysproporcja pomiędzy wynagrodzeniem twórcy, w tym wypadku Pana Andrzeja Sapkowskiego, a korzyściami jakie nabył w związku z udzieleniem licencji na wykorzystanie Wiedźminaproducent gier komputerowych studio CD Projekt Red. Jak stwierdził w swoim wyroku z dnia 12 sierpnia 2009 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu w sprawie o sygnaturze akt ACa 502/09, norma wyrażona w art. 44 Pr. Aut. ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Nie jest możliwe jakiekolwiek jej wyłączenie w umowie, czy też zrzeczenie się przez twórcę prawa do żądania podwyższenia wynagrodzenia. Przepis ten jest ewidentnie nakierowany na ochronę twórcy, który nierzadko jest podmiotem słabszym, niż potencjalny licencjobiorca.

Rozpatrując kwestię „rażącej różnicy” słusznie zauważa Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 8 lipca 2016 roku w sprawie o sygnaturze akt I ACa 1432/15, że„Aby doszło do rażącej różnicy między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych, nie wystarczy zwykły sukces rynkowy dzieła, ale musi zaistnieć przypadek zupełnie wyjątkowy, w którym każdy rozsądnie i sprawiedliwie oceniający uzna, że wynagrodzenie autora było ewidentnie zbyt niskie i gdyby strony miały tego świadomość w momencie zawierania umowy, nie zawierałyby jej na ustalonych warunkach.”

Zaistniały konflikt pomiędzy Panem Andrzejem Sapkowskim a studiem CD Projekt Red jest szeroko komentowany. Oczywiście, jak to w takich sprawach bywa wytworzyły się dwa przeciwstawne obozy popierające zarówno jedną albo drugą stronę. Jeśli konflikt pomiędzy nimi skończy się na sali sądowej, będzie to bardzo ciekawy proces, bowiem sąd będzie musiał ustalić czy faktycznie doszło do rażącej różnicy pomiędzy wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych? Jak słusznie zauważa Pan Prof. Ryszard Markiewicz w wywiadzie zamieszczonym na portalu www.prawo.pl* (z czym my również w Kancelarii się w pełni zgadzamy) rozpatrując spór powstały pomiędzy Panem Andrzejem Sapkowskim a CD Projekt Red „Należy m.in. ocenić, w jakim zakresie zyski generowane za granicą były związane z książką wykorzystaną w grze – a w jakim zaletami samej gry komputerowej. Zastanowić się też trzeba, czy w trzeciej części tej gry, która odniosła największy sukces na światowym rynku, doszło do korzystania z elementów utworu Sapkowskiego objętych prawem autorskim [chronionych prawami wyłącznymi]. Bo jeżeli przejęto tylko imię własne głównego bohatera, a fabuła jest już zupełnie nowa, nie związana z tą książką, to nasuwa się pytanie, czy zyski z eksploatacji tej części gry należy brać pod uwagę przy ewentualnym podwyższaniu wynagrodzenia dla twórcy. Odpowiedź nie jest tu jednak oczywista, bo być może zyski te związane są z walorami wcześniejszych części gry – opartych na twórczości Sapkowskiego.  Uwzględnić należy także okoliczność, czy nabywcy spoza Polski kojarzyli grę z twórczością Sapkowskiego i jakie to miało znaczenie przy podejmowaniu decyzji w sprawie zakupu gry.”

Jak mawiał Javier Moro „Sukces ma wielu ojców, tylko klęska jest sierotą.”  A co Wy myślicie o zaistniałej sytuacji? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

*Pełny link do wywiadu z Panem Prof. Ryszardem Markiewiczem:

https://www.prawo.pl/biznes/andrzej-sapkowski-domaga-sie-60-mln-za-wiedzmina-opinia-prof,308376.html?_ga=2.224883993.2014890885.1538566829-184161062.1536550262

 

One Response to :
Prawo autorskie – Andrzej Sapkowski vs CD Projekt Red

  1. Sławek pisze:

    Bardzo medialny spór, niestety Pan Sapkowski nawet jeśli wygra w sądzie to jest największym przegranym w tym przypadku. Dzieło CD Projektu w sposób znaczny pozwoliło spopularyzować Wiedzmina co wpłynęło na sprzedaż książek czy wykupienie praw przez Netflixa do serialowej adaptacji. Niestety w tym przypadku pokazał się ze złej strony, a o konflikcie mówi cały świat. Autor książki Metro 2033, który aktywnie brał udział w procesie powstawania produkcji dosadnie skomentował postawę naszego rodzimego autora i według mnie daje świetny przykłada jak taka współpraca powinna by wyglądać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *